„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca.”

Dziś Ewangelia nam mówi o jedności Syna z Ojcem. Łączy ich Miłość. Dlatego jeżeli jest się przy Synu, jest się także przy Ojcu.
My często wolimy Jezusa od Ojca. Bo Ojciec taki nie znany, a Jezus nam kojarzy się taki bliski, przecież oddał za nas życie. Ten urywek Ewangelii uczy nas, że wszystko to co robi Jezus, robi także i Ojciec. Taki jaki jest Syn, taki sam jest także nasz Ojciec. Syn jest dobrym Pasterzem, taki jest też i Ojciec. Syn oddał za nas życie, uczynił to też i Ojciec.

Nie bójmy się Ojca. On samą Miłością tak jak jego Syn. Jeżeli nie wierzymy, bo mamy różne doświadczenia życiowe, to uwierzmy Słowu Jezusa, że tak  jest. Bóg jest Miłością.

„Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni” – powiedział Jezus. Większość pomyśli od razu o tym, że wierząc w Jezusa, może dokonywać cudów takich, jakich Jezus dokonywał, a nawet większych. Ludzie wierzący to ci, którzy dokonują cudów, uzdrawiają, wskrzeszają? Być może. Nie wiem.

Ale na pewno wiem, że największy cud Jezusa to była jego uzdrawiająca Miłość. I tu się zgadza, że człowiek wierzący ma moc dokonywać właśnie ten cud, cud Miłości. I ten cud się dokonuje. Każdego dnia. W naszych domach, w miejscach pracy, w parafiach. Kiedy nawet poprzez łzy, ból i cierpienie, przebaczamy, darujemy uśmiech i życzliwość, pochylamy się nad problemami innych, darzymy innych cierpliwością i życzliwością. Wtedy dzieje się cud. Cud miłości. Miłość która uzdrawia, leczy, wskrzesza. Może nie widzimy sensu naszej miłości? Uwierz. Tam gdzie jest dawana Miłość, tam jest Syn, tam jest Ojciec, tam jest Duch. A gdzie są Oni, tam jest niebo, tam jest życie, tam jest cud.

Bracie! Siostro! Bądź cudotwórcą! Cudotwórcą miłości!