„Jest wolą Tego, który Mnie posłał, abym nic nie stracił z tego wszystkiego, co Mi dał, ale żebym to wskrzesił w dniu ostatecznym.”

Jezus posuwa się dalej w temacie. Coraz bardziej mówi jaśniej i bez ogródek. Jego Ciało jest pokarmem dla nas. Prawdziwym pokarmem. Ta mowa jest tak mocna i trudna do zrozumienia, że  pod koniec nauki Jezusa, wielu uczniów po prostu zostawi Go.

Ale w dzisiejszym urywku, Jezus odkrywa nam niesamowitą prawdę o woli Ojca. Ojciec nasz niebieski chce, aby Jezus nikogo z nas nie stracił. Wolą naszego Ojca jest, by Jezus zaprowadził nas wszystkich tam gdzie i On jest. Ale Bóg posuwa się dalej. Nie zaprowadzi tylko nasze duszyczki, ale nas całych. Ojciec „kazał” Chrystusowi aby i nas wskrzesił do życia. Wskrzesić to inaczej  przemienić nas w swoje bóstwo. Wskrzesić to nie znaczy, że będziemy mieć z powrotem nasze ciało i tylko tyle. Ale, że Bóg nas odzieje w swoje życie boskie! Będziemy żyć tak jak On!

Bracia jesteśmy na drodze ku zmartwychwstaniu! Zacznijmy robić coś! Nie prześpijmy życia. Mamy taka okazję a zajmujemy się byle czym. Życie jest jedno i nie powtarzalne. Nie zmarnujmy życia w pogoni za „szczęściem”, które wcześniej czy później się skończy. A skończy się. Uchwyćmy ten największy dar, który daje nam Chrystus!