„Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan nauczył swoich uczniów. A On rzekł do nich: Kiedy się modlicie, mówcie: Ojcze…”

Uczniowie widząc Jezusa przebywającego często na modlitwie, zapytali Go jak muszą się modlić. Widzieli, że modlitwa dodaje sił Jezusowi, czyni go spokojnym, pewnym siebie, dodaje mu sił.
Kiedy się modlicie mówcie Ojcze… Znana nam jest ta modlitwa. Odmawiamy ją często. Modlitwa „Ojcze nasz” jest syntezą Ewangelii.
Mówiąc Ojcze, doświadczamy, że nie modlimy się do Boga dalekiego, obojętnego, ale do tego któremu zależy na nas.
Wciąż jeszcze mamy strach przed Bogiem. Może nie do końca rozumiemy kim jest dla nas, nasz Ojciec. Często mówiąc „Ojcze nasz” przypominamy naszych ojców ziemskich. Nie każdy z nas miał doświadczenie dobrego i kochającego ojca. Ktoś ojca nie miał, ktoś miał za ojca człowieka surowego, obojętnego, a może alkoholika?
Dlatego Jezus Chrystus przyszedł na świat aby objawić nam twarz prawdziwego Ojca. Ojca, który szuka owieczki zabłąkanej, Ojca który przyjmuje z radością syna marnotrawnego, Ojca, który posłał swego Syna aby świat nie potępił ale go zbawił. Objawił nam Ojca miłosiernego. Miłosierny w języku hebrajskim to „Rahum” które oznacza łono matki. Co to znaczy? Ojciec jest jak Matka, która ma miejsce dla swojego Syna i Córki. Ojciec który tak jak mama nosząca pod sercem swoje dziecko, przeżywa wszystko co przeżywa jej dziecko. Cierpi razem z nim, raduje się razem z nim. Bóg Ojciec tak jam mama, czuje każdy ruch, każde drgnięcie swojego dziecka.
Kiedy odmawiasz modlitwę Pańską, pamiętaj że zwracasz się do Ojca, któremu zależy na Ciebie. Nie zwracasz się do bezimiennego Boga, ale do Ojca. A skoro zwracasz się do Ojca, to znaczy że jesteś Synem i Córką. Nie jesteś numerem, człowiekiem bez imienia, jesteś Synem i Córką najwyższego!
„Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu,
ta, która kocha syna swego łona?
A nawet, gdyby ona zapomniała,
Ja nie zapomnę o tobie.
Oto wyryłem cię na obu dłoniach” Iz 49,
Przestań się Go bać. Zacznij go kochać, tak jak On ukochał Ciebie. I żyj jak Syn i Córka, nie jak niewolnik który boi się swego Pana.