„Królestwo Boże podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posadził w swoim ogrodzie. Wyrosło i stało się wielkim drzewem, tak że ptaki powietrzne gnieździły się na jego gałęziach.”

Kościoły puste, brak zaangażowania młodzieży, mało powołań. Stan krytyczny!?! Czy mamy się obawiać, że maleje ilość wyznawców Chrystusa?
„Królestwo Boże podobne jest do ziarnka gorczycy”. Nie trzeba nam o tym zapominać. Nie w masie, nie w triumfie Kościoła jest nasza siła. Naszą siłą jest Bóg. My jesteśmy malutkim ziarnkiem, bez znaczenia i mocy. Cóż to znaczy, małe ziarnko gorczycy w całym wszechświecie? Ale to ziarenko, nic znaczące, jest wstanie, dzięki potęgi Bożej, przemienić ten świat, przemieniać ludzkie serca, potęgować Królestwo Boże.
Nie jest ważne ile nas jest, jest ważne na ile pozwalamy działać w nas naszemu Ojcu! Wierzysz, że twoja wierność i miłość ku małżonkowi, małżonce przemienia inne małżeństwa? Wierzysz, że twoja wierność kapłaństwu umacnia innych kapłanów? Czy wierzysz, że każdy twój czyn, każdy uśmiech podarowany innemu, każde twoje zmywanie naczyń czy sprzątanie w domu, podjęty z miłości ma moc Bożą, która przemienia świat?
Nie w wielkich i głośnych  czynach jest nasza moc, ale w naszym Bożym stylu życia. Wszystko to, co w twoim życiu rodzi się z miłości i wierności Ewangelii, ma moc Chrystusa, która potęguje do nieskończoności.
To jest właśnie piękno Ewangelii. Rzeczywiście, Bóg ma swoją logikę myślenia i działania, o wiele inna niż nasza.