„Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.”

Kiedy zauważamy, że jesteśmy lepsi od innych wzrasta u nas dobre samopoczucie. Czy nie jest tak?

Mamy pewną tendencję, do porównywania się z innymi. Kiedy przyjaciel, znajoma wykonując pewne zadania w pracy, na studiach, w parafii zrobi lepiej od nas, otrzyma oklaski od innych, automatycznie, chcemy to czy nie, mamy spadek dobrych emocji, u niektórych rodzi się złość u innych niższe poczucie wartości.

Dziwni jesteśmy. U wszystkich nas, tkwi ten najgorszy grzech samolubstwa. Czym więcej będziemy się porównywać z innymi, lub się wywyższać wszelkimi sposobami, tym bardziej będziemy pomagali wrastać naszemu egoizmowi.

Lekarstwo jest w pokorze. „Kto się poniża ten będzie wywyższony” – mówi Jezus. Nie chodzi tu o zaniżanie naszych wartości i godności. Chodzi tu, abyśmy nie udowadniali, przede wszystkim sobie, naszej wyższości nad innymi. Tu tkwi pułapka. Czym więcej udowadniam sobie i innym, tym więcej czuję się gorszym! I tak, nigdy nie będzie dosyć.

Można wyjść z tego zamkniętego koła samounicestwienia. Jak? Dając innym pierwszeństwo. Niech inni zajmują pierwsze miejsca. Ty rób to, co ci zlecono, co masz czynić, wierząc, że w tobie działa Duch Boży. A dzieła Boże nie potrzebują oklask, sceny i widzów.

Zacznijmy żyć logiką Bożą. Pamiętacie przypowieść o ziarnie gorczycy i o zakwasie? Są małe i nic znaczące, ale mają w sobie wielką moc i potęgę. Chrześcijanin nie potrzebuje uznania, bo wie, że wszystko to co czyni z miłości i dla miłości przybiera potęgę samego Ducha.

Jesteśmy Synami i Córkami Królestwa, tej godności nikt ci nie odbierze, bądź spokojny. Zostaw innych, w ich pogoni za lepszymi miejscami.

Pisze święty Paweł do Galatów 5: „A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami. Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy. Nie szukajmy próżnej chwały, jedni drugich drażniąc i wzajemnie sobie zazdroszcząc.