„Gdy Jezus był już blisko Jerozolimy, na widok miasta zapłakał nad nim i rzekł: O gdybyś i ty poznało w ten dzień to, co służy pokojowi.”

Płacze Bóg. Płacze nad człowiekiem, który zamiast Źródła wszelkiego dobra i szczęścia, wybrał siebie samego. Płacze Bóg nad swoimi dziećmi, którzy sami sobie szykują los zatracenia. Człowiek chce być szczęśliwy, ale bez swojego Stwórcy.

Kiedy nareszcie zrozumiemy, że Bóg pragnie naszego szczęścia? To nie Bóg potrzebuje naszego nawrócenia. To my potrzebujemy zmiany naszego życia. Tylko w Bogu jest nasze spełnienie. Nie ma innej drogi.

Niech Twoje łzy Panie, pobudzą mnie do zmiany życia.