„…światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela”

Symeon i Anna, oczekiwali na przyjście Mesjasza. Oczekiwali całe swoje życie, nie odchodząc od świątyni ani na krok.
Oczekiwanie, dawało sens ich życiu, to oczekiwanie sprawiło, że poznali Tego, który oświeca ciemność i mrok śmierci.
Czego ja oczekuję od życia? Jakie są moje pragnienia? O czym marzę? Człowiek żyje według swoich pragnień i postępuje według nich.
Dziś, szczególnie młodzież, ma problem z marzeniami, z wizją na przyszłość, z pragnieniami. Nie mówię tu o pragnieniu pracy, kochanki, kariery, sławy ale o pragnieniu piękna, dobra, Boga.
Ten, który pragnie, marzy, o czymś co ma smak Nieba, wcześniej czy później spotka Chrystusa. Spotka światło, które nada sens i oświeci mrok mojego życia.
Oczyszczajmy nasze pragnienia i marzenia, niech one nie będą banalne, niskie, tanie. Człowiek jest stworzony do tego, by pragnąć, marzyć i osiągnąć rzeczy wielkie, te które mają smak nieba a więc Chrystusa.