„Wtedy Jezus rzekł do nich: „Pytam was: Czy wolno w szabat czynić coś dobrego, czy coś złego, życie ocalić czy zniszczyć?”

Jest szabat. Zakazana jest jakakolwiek czynność. W synagodze jest Jezus, naucza. Był też tam człowiek z uschniętą ręką ale wszyscy się gapią na Jezusa. Uzdrowi czy nie? Złamie szabat czy nie?
Myślicie, że tam w tej synagodze, ktoś myślał o tym chorym człowieku? A skąd ! Mieli go gdzieś! Był tylko jeden cel: oskarżyć Jezusa.
Jezus ich pyta: Czy wolno w szabat czynić coś dobrego czy złego, życie ocalić czy zniszczyć”? Wiedzieli, że trzeba czynić dobro i ocalić życie. Maja usta zamknięte. Nic nie mówią. Wiedzą, że czynią coś złego, czują w sobie gniew i wstręt do Jezusa. Mają tylko jeden cel: zniszczyć Jezusa.
Wtedy Jezus rzekł do chorego: „Wyciągnij rękę” ten wyciągnął i jego ręka stała się znów zdrowa. Oni zaś wpadli w szał.

Ty wiesz, że masz czynić dobro! Ty wiesz, że jesteś powołany do tego aby ocalać. Nie siebie ale tego, który stoi przed tobą.
Zamiast ocalać innych ocalamy wciąż siebie. Potrafimy zniszczyć innych słowem, gestem, wzrokiem tylko po to by móc ocalić swoje Ja, swoje marne i kruche poczucie wartości. Żeby się poczuć kimś,  często wpatrujemy się w błędy i porażki innych, usprawiedliwiając tym siebie i swoje życie.
Chcesz zostać kimś? Chcesz nie tylko czuć swoją wartość ale zostać wartościowym i pięknym wewnętrznie? Zacznij ocalać nie siebie ale tego, który stoi przed tobą, kogo masz najbliżej siebie ale daleko od serca : męża, żonę, ojca, matkę, przyjaciela, dzieci. Ty wiesz najlepiej kogo.
Postaw go na środku, nie siebie. Nie krytykuj, nie osądzaj, nie wytykaj ale OCALAJ. OCALAJ: słowem, gestem, wzrokiem, modlitwą, całym sobą.
Pamiętaj jesteś człowiekiem szabatu: w szabat Bóg zakończył stworzenie, które było bardzo dobre i bardzo piękne.
Bóg w szabat zakończył stworzenie nie niszczenie! Czyń jak On a będziesz boski.