„Panie, nie trudź się, bo nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój. I dlatego ja sam nie uważałem się za godnego przyjść do Ciebie. Lecz powiedz słowo, a mój sługa odzyska zdrowie.”

Jezus uzdrawia sługę setnika. Setnik jest poganinem. A więc według kryteriów żydowskich jest niewierzącym, nieczystym, niegodnym zbawienia. Kiedy Jezus zaczyna rozmawiać z setnikiem, dziwi się jego wiarą, która wynika z jego pokory. „Tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu” – powiedział Pan.

„Panie nie jestem godzien”

Kiedy staję do modlitwy, idę na Eucharystię, słucham Pisma świętego, wiem, że nie jestem godzien? Czy może tak się przyzwyczaiłem do wszystkiego, że czasami myślę: „mi się należy”?

Nieraz tu i ówdzie słychać: dlaczego Bóg mnie nie wysłuchuje? Dlaczego on milczy? Dlaczego Bóg mi nie pomaga?

Należy się nam coś? Otóż to! Nic nam się nie należy. Nic.

Przebaczenie nam się nie należy. Komunia św. nam się nie należy. Pomoc Boga nam się nie należy. Koniec kropka.

Ale pomimo to, Bóg nam przebacza, daje nam siebie w pokarmie, kocha, pomaga, uświęca, troszczy się o nas.

Bądźmy wdzięczni Bogu. Bo często zapominamy, że wszystko co otrzymujemy jest DAREM – nie za nasze zasługi ale dzięki wielkiej Miłości naszego Ojca.

Bądźmy pokorni i DZIĘKUJMY Ojcu, nieustannie i w każdym położeniu, za wszystko.