To mówiąc, wołał: «Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!»

Siewca wyszedł siać…
Dobrze jest nam znana przypowieść o siewcy. Ziarno które oznacza Słowo Boże, pada na różne miejsca. Na skałę, między ciernie, na drogę i wreszcie na żyzną ziemię. To ziarno wyda plon tylko wtedy, kiedy padnie na żyzną ziemię.
Żyzną ziemią powinni być słuchacze Słowa, „którzy wysłuchawszy słowa sercem szlachetnym i dobrym, zatrzymują je i wydają owoc dzięki wytrwałości”.
Słowo Boże ma wielką moc. Przez nie wszystko się stało, przez nie wszystko istnieje.
Pisze prorok Izajasz w rozdziale 55:” zaiste, podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa”.
Słowo Boże, które słuchamy i medytujemy w sercu, zawsze przyniesie owoc. Każde zdanie, które czytamy w Piśmie Świętym jest nasiąknięte Duchem Świętym. Czy rozumiemy Pismo czy nie, Duch święty zaczyna w nas działać, mówił Orygenes, ojciec Kościoła.
Tylko powstaje pytanie! Czy to Pismo Święte, czytam każdego dnia i staram się zapamiętać chociaż jedno słowo lub zdanie, powtarzając je od czasu do czasu wciągu dnia? Różaniec, koronki, litanie, pacierze są bardzo ważne, owszem.
Ale pamiętaj że pierwsze przykazanie brzmi: ”Słuchaj Izraelu”!
Może właśnie dzisiaj nadszedł ten dzień, kiedy wyjmiesz z twojej półki Pismo Święte i zaczniesz słuchać?
Aby ziarno zostało zasiane, trzeba słuchać, słuchać wytrwale, dzień po dniu…