„Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom.”

Kim są ci prostaczkowie? To ci, którzy potrafią zaufać Bogu jak dziecko, nie szukając dowodów na jego istnienie. Prostaczkowie to ci, którzy każdego dnia, rozmawiają z Bogiem, kłócą się z nim, płaczą przy nim, tańczą, śpiewają. Prostaczkowie to ci, którzy zaufali bezgranicznie, że w Eucharystii, chleb staje się ciałem na pokarm codziennego życia. To ci, którzy klękają przed kratami konfesjonału wiedząc, że idą rzucić się w ramiona Ojcu.
Prostaczkowie potrafią w swoim codziennym życiu kochać. Uśmiechnąć się do przyjaciela z pracy, którego nikt nie lubi. Zagadać z niegadającym. Przebaczyć dręczycielowi. Dać setną szansę przyjaciołom, bliskim, którzy zawiedli. Prostaczek to ten, który wierzy, że miłość zwycięży, kochając i przebaczając zawsze, ciągle, do bólu.
„Mądrzy” i „roztropni” to ci, którzy boją się zrobić za dużo, by nie przesadzić, nie stać się fanatykiem, nie zostać kochającym idiotą. Nic  za dużo, nic za mało. Tylko to, co się należy, zostawiając nienaruszony swój własny egoizm.
Radujcie się wszyscy „prostego” serca, tajemnice nieba zostały wam objawione. Wasze jest Królestwo. Głowa do góry, Pan jest blisko.