„Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą.”

My poszliśmy za Tobą! I co z tego? Co ja mam? Lepiej mi jest w tym życiu? Mam mniej problemów od innych? Mniej zmagań? Upadków? Jak często pojawiają się w nas te myśli.
Modlitwy, wyrzeczenia, Eucharystia, Spowiedź, zdają się nie raz, że nic nie wnoszą do naszego życia, nie ulepszają, nie podnoszą poprzeczkę. Wciąż to samo….
Musimy pozbyć się wiary „supermarketu”. Jeżeli będę wierzyć to w zamian otrzymam to czego pragnę: rozwiązanie wszystkich problemów, mniejszych czy większych.
Jezus obiecuje nam nową jakość życia. Co to znaczy? Zaczniesz kochać inaczej! Już nie starając się przywiązać wszystko i wszystkich do siebie, by każdy ci służył i cię kochał. Ale będziesz kochać, Miłością Jezusową. Wolną, bezgraniczną.
Jezus obiecuje nam nową jakość życia. Będziesz żył inaczej. Może z tymi samymi problemami, zmaganiami, tak, ale inaczej. Twoje życie będzie przepełnione obecnością Pana. Będziesz wiedział, że nie jesteś sam, że jego kochająca dłoń jest nad tobą i nad twoimi bliskimi. „Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną. Twój kij i Twoja laska są tym, co mnie pociesza.” (Psalm 23)
Jezus obiecuje nam nową jakość życia, jakość życia wiecznego. Będziesz grzeszył to prawda. Ale twój grzech nie stanie ci się powodem desperacji, poczucia winy, nie poniży twojej godności. Dlaczego? Bo wiesz, że twój Pan i Zbawiciel obmywa cię w swojej krwi! „Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby czerwone jak purpura, staną się jak wełna.” (Iz 1,18)