A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich.”

Jezus zapowiada swoim uczniom, że zostanie wydany starszym a później zabity. Zostanie wydany?  Dlaczego? Chrystus nie będzie się bronił przed nikim! Nie będzie walczyć o swoją pozycję! Nie będzie narzucał swoją doktrynę! Nie będzie używał siły afirmacji swojego Ja. On będzie zwyciężał świat i jego grzech Miłością.  On będzie kochał do końca, wszystkich, nawet jeżeli będzie to Go kosztowało życiem.

Jezus zapowiada uczniom nie tylko swoją mękę, ale przede wszystkim plan swojego życia. Jego plan to Miłość. Ostrzega ich, że Miłość to nie sielanka. To poważna rzecz. Pokazuje im, że tylko droga Miłości jest wstanie ich zaprowadzić do pełni, do zrealizowania swojego człowieczeństwa i wreszcie do zbawienia.

Uczniowie po prostu są bezczelni. Jezus im, mówi o Miłości, o tym by uczniowie przestali ze sobą rywalizować, stawiać siebie na piedestałach, by wykorzenili w sobie ten durny Egoizm, który wcześniej czy później zaprowadzi ich do porażki. A apostołowie? Nie słuchają! Mają w nosie! Dwóch prosi Jezusa, by posadził ich po prawej i lewej stronie w Jego królestwie! Czyli proszą o władzę. Inni się burzą, bo tamci bez ich wiedzy chcą sobie pozałatwiać miejsca.

Piękna wspólnota apostołów!

Tak samo jest u nas. Czasami. Na mszy świętej w modlitwach ciągle słyszymy o tym jak kapłan modli się o to, byśmy stali się jednością w Chrystusie, byśmy żyli miłością. Przyjmujemy Eucharystię, która jest znakiem komunii z innymi, znakiem Miłości. Słuchamy Ewangelię, która mówi nam o Miłości. W sakramencie pokuty otrzymujemy dar przebaczenia a więc Miłość. A więc naturalnie, że wszystko w Liturgii, w modlitwie, w Sakramentach zaprasza nas byśmy i my żyli miłością!

Tak. Na ustach jedno. W sercu drugie. Na ustach Miłość.  W Sercu gniew, niezadowolenie, rozczarowania, nie pokój, szemranie, obgadywanie, krytykowanie. Dlaczego? Bo wciąż chcemy miejsca, pozycji, wysokiego rankingu, chcemy zaistnieć, rządzić.

Posłuchajmy dziś uważnie Jezusa. Zbadajmy nasze serca.

„Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu”.