„Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił i jest cudem w naszych oczach”.

Logika Boża nie jest z tego świata.

Misja Jezusa została odrzucona przez przewódców narodu wybranego. Byli tak źli i zazdrośni o działalność Jezusa, że nie potrafili pojąć tego co nasz Pan do nich mówił. O co byli zazdrośni? O władzę! Bali się, że ich władza dzięki przepowiadaniu Jezusa zmaleje, lud już nie będzie ich słuchać, pójdą za cieślą z Nazaretu. Zazdrość i złość pozbawiła ich zdrowego myślenia, zaćmiła ich oczy, odebrała im słuch do tego stopnia, że zdecydowali się na zgładzenie Mesjasza. I tak uczynili. Osądzili niewinnie, umęczyli, ukrzyżowali, zabili. Koniec sprawy. Ale Bóg sprawił, że Ten, który został odrzucony i wyeliminowany stał się Panem i Zbawicielem świata.

Uważajmy na to co się dzieje w naszym sercu. Byśmy i my, nie zostali opętani przez zazdrość, chęć władzy, panowania nad każdym, bycia na piedestałach życia. Takim sposobem na pewno nie pomożemy sobie czuć się odrobinę lepszymi, wartościowymi. Człowiek,  który ma niskie poczucie własnej wartości, zaczyna konkurować z innymi, osądzać, krytykować, walczyć o to by zawsze był chwalony, zauważony. Zawsze chce wychodzić zwycięskim. Każde słowo, każdy dialog, każdy żart odbiera jako coś osobistego, analizuje, przetwarza w swoją wersję, czyni z tego wywody i wchodzi w zakłamany przez siebie świat. Już nie słyszy, nie widzi, nie potrafi analizować krytycznie, czuje się zawsze ofiarą, albo zwycięzcą.