„Przy zmartwychwstaniu więc, gdy powstaną, którego z nich będzie żoną?”

Saduceusze chcą tylko zbanalizować zmartwychwstanie. Kobieta, była uważana  jako rzecz, własność. Ta, która miała siedem mężów, czyja będzie po zmartwychwstaniu?  Jezus im odpowiada: „Czyż nie dlatego jesteście w błędzie, że nie rozumiecie Pisma ani mocy Bożej? Gdy bowiem powstaną z martwych, nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie”.

Po zmartwychwstaniu ta kobieta, będzie wolna, tak jak każdy z nas. Życie wieczne, nie będzie jakimś ulepszeniem naszego życia ziemskiego, ale nową jakością, nowym stworzeniem. Będziemy wolni od chęci posiadania wszystkich i wszystkiego.

My którzy już mamy zadatek zmartwychwstania, jesteśmy bowiem przez Chrzest zanurzeni w życiu Bożym, musimy uwalniać się od mentalności dominacji, posiadania. Nie chodzi tu tylko o posiadanie rzeczy materialnych, które są nam pomocne, ale które nie mogą się stać naszym celem i pierwszym zadaniem w życiu. Musimy już dziś żyć logiką nowego, Bożego życia. Walczyć z pokusą posiadania i rządzenia ludźmi. Mamy pokusę, by używać innych bliskich nam osób, do własnego szczęścia, spełnienia marzeń, zaspokajania głodów serca. Mąż, żona, dzieci, przyjaciele, koledzy w pracy nie są naszą własnością. Nie możemy nie raz na siłę ich używać lub zmieniać i modelować według naszego upodobania. Najwięcej kłótni powstaje z tego, że ktoś nie spełnia moich oczekiwań. Ja chcę by On, Ona, był taki a nie inny, a w życiu codziennym dostrzegam że to jest nie możliwe. Stąd nieraz nasze wielkie rozczarowanie ludźmi. Tak, inny ma prawo na upadek, na odmienność zdania, na inne patrzenie na świat. Nauczmy się, zmieniać siebie. Nie innych. Rządźmy sobą nie innymi. Zmieniajmy innych poprzez własny przykład i własną świętość. Do królestwa niebieskiego wejdą ludzie wolni, to znaczy ci, którzy poprzez ziemskie życie, z pomocą łaski,  uwalniali, zmieniali siebie, a innych najwyżej inspirowali swoim codziennym niezwykłym życiem.

Bliscy mi ludzie nie po to są by mnie uszczęśliwiać,  ale po to bym ich kochał miłością, która w zamian nic nie pragnie i nie oczekuje.

Miłość uwalnia, nie zniewala!