„Wtem przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech. Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili łoże, na którym leżał paralityk. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy.”

Czterech przyjaciół, przynieśli do Jezusa przyjaciela paralityka. To oni, swoją natarczywością proszą u Jezusa, uzdrowienie dla niego. Zrobili wszystko, by przynieść go do Jezusa. Potrafili nawet rozburzyć dom. Wszystko dla przyjaciela. Chcieli by żył. Jezus chwali ich wiarę i ich czyn. Nie tylko go uzdrawia, ale odpuszcza mu grzechy, ofiaruje nie tylko mu sprawność fizyczną, ale przede wszystkim daje mu nowe życie, nową szansę, nowy oddech, możliwość do szczęścia.

Święty Paweł w Liście do Galatów 6,2, napisał: „Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełniajcie prawo Chrystusowe.”

Być przyjacielem, to znaczy nosić brzemiona jeden drugiego. Być przyjacielem to znaczy umieć wysłuchać, współcierpieć, płakać razem, cieszyć się, pomagać. Być przyjacielem to przede wszystkim chcieć dla innego szczęścia. Być przyjacielem to znaczy wierność do końca. Być przyjacielem to stać obok kogoś, nawet wtedy, jeżeli ten się pogubił, zawiódł cię, czy się oddalił od ciebie.

Kto znalazł przyjaciela, ten skarb znalazł. Pielęgnujmy dobre przyjaźni. Prowadźmy jeden drugiego ku dobru, ku przebaczeniu, miłości, ku Bogu. Każdy z nas potrzebuje przyjaciół, potrzebuje kogoś, komu może zaufać, komu może się wyżalić, poopowiadać.

Z doświadczenia wiem, że my lubimy mówić o sobie, o własnych problemach, ale często nie potrafimy słuchać. By pielęgnować przyjaźń musimy nauczyć się słuchać, a nie tylko mówić o sobie i o swoich problemach.

Kiedy ostatni raz wysłuchałeś twojego przyjaciela? Męża, żonę, siostrę, brata, mamę, ojca, syna, córkę, przyjaciela? Czy umiesz ich wysłuchać? Wysłuchać to znaczy zaakceptować to, co ktoś mówi do ciebie. Wysłuchać to znaczy nie chcieć poprawiać, nauczać, negować, dawać od razu wskazówki. Wysłuchaj. Tylko tyle. A po wysłuchaniu powiedz tylko jedno: „Jestem z Tobą co by się nie wydarzyło”. I nie wsuwaj swoich niepotrzebnych pięć groszy!