„Słuchajcie: Oto siewca wyszedł siać.”

Jezus w dzisiejszej Ewangelii, opowiada nam o siewcy, który sieje. Ziarno pada na różne miejsca. Jedno pada na drogę, na skały, między ciernie – te ziarno nie może wydać plonu, bo nie ma żyznej gleby. Wydaje owoc to ziarno, które pada na żyzną ziemię.

Pierwsze słowa przypowieści to: „Słuchajcie”. Co my słuchamy? To co słuchamy, to w nas kiełkuje, rośnie i wydaje plony. Te plony nie zawsze mogą być dobre. Często doświadczamy jak w nas mnożą się plony smutku, nienawiści, żalu, przygnębienia. Dlaczego? Czym się karmimy każdego dnia? Jakimi słowami? Telewizją, internetem, plotkami, negatywną informacją?

Karmisz się Słowem bożym? Słuchasz słowa Bożego z taką intensywnością jak swoich przyjaciół, telewizji, wiadomości, świata? Tylko Słowo Boże ma moc zasiania w nas dobrego ziarna. Ziarno, które zakiełkuje i przyniesie owoce Ducha Świętego. I nie ważne, czy padnie między ciernie, czy na skałę i będziemy ciągle zapominać o tym Słowu, troski świata będą nam to Słowo zagłuszały. Ważne jest to, że będę słuchał słowo każdego dnia, ważne jest to, że będę codziennie próbował chodzić drogami Pana. A wcześniej czy później padnie na żyzną ziemię. Bo w moim sercu, jest ta ziemia, która potrafi wydać dobre plony. Muszę się tylko pozwolić Panu dać okazję, aby On mógł we mnie siać swoje Słowo. Codziennie. Do końca mego życia.