„Jezus mówił ludowi: „Czy po to wnosi się światło, by je umieścić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, żeby je umieścić na świeczniku?”

Lubimy światło, ale często preferujemy żyć w ciemności. O co chodzi? Boimy się często żyć w świetle, czyli wprawdzie. Nieraz robimy tysiąc usprawiedliwień, tysiąc racjonalnych wywodów, po to by siebie usprawiedliwić w czynieniu zła. Tu jest niestety paradoks. Człowiek chce żyć w świetle uciekając od niego. Człowiek pragnie szczęścia ale szuka go w tym co mu przynosi zniszczenie.

Stanąć w prawdzie przed sobą, nawet tej najboleśniejszej i powiedzieć sobie: „Błądzę, nie tam idę, zawaliłem, mam problem” jest pierwszym krokiem ku przemiany życia, pierwszy krok ku realizacji siebie jako człowieka. Na początku, światło zapalone w nocy razi oczy, ale później raduje duszę!