„A wszyscy, którzy się Go dotknęli, odzyskiwali zdrowie.”

Dziś można dotknąć Jezusa? Owszem. Szczególnie poprzez sakramenty, modlitwę, miłość braterską. Spotkanie z Nim, zawsze prowadzi do zdrowia. Niekoniecznie tego fizycznego, ale z pewnością do tego duchowego. Nasza sfera duchowa najbardziej potrzebuje uzdrowienia. Dziś mało o nią dbamy. Mało odżywiamy zdrowo naszego ducha. Brak częstej spowiedzi, eucharystii,  dobrej lektury, dłuższej modlitwy, brak kontemplacji natury, dobrej muzyki, konstruktywnych dialogów, przede wszystkim brak ciszy powoduje, że nasza sfera duchowa nie wzrasta, nie rozwija skrzydeł, nie płonie ogniem wiary, nadziei i miłości.

Wśród sportu, zdrowego odżywiania, dbania o ciało, nie zapomnijmy sfery duchowej. Bo kiedy w sercu nie ma pokoju i radości Bożej, po co mi zdrowie, sprawne ciało, zgrabna sylwetka?