„Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch.”

Dlaczego rozsyłał ich po dwóch? Po pierwsze, by żyli we wspólnocie. A po drugie, bycie jednym zawsze wiąże się z ryzykiem. Jakim? To, że człowiek nie zawsze odczytuje rzeczywistość tak jak się należy. Człowiek może sobie wszystko wytłumaczyć i usprawiedliwić siebie tak, by było po jego myśli. I czyni to nieraz podświadomie. Można nieraz wytłumaczyć sobie, dlaczego jestem zły, dlaczego nie potrafię się modlić, dlaczego nie potrafię znaleźć wspólny język z osobami, które mnie otaczają, dlaczego odchodzę od powołania. Można sobie wszystko wytłumaczyć, używając nawet argumenty święte i zaczerpnięte z Biblii.
Na przykład: Przecież nie można tak się wyniszczać dla innych, muszę zadbać o siebie. Nie mogę cały czas przebaczać, bo nauczę innych kpić z siebie. Nie mogę żyć w pełni tak jak naucza Kościół, przecież każdy ma prawo do swojego szczęścia, a Jezus chce byśmy byli szczęśliwi. To nic, że w rodzinie jest ciągła kłótnia, nieporozumienie, przecież wina jest jego\jej.
Te i inne usprawiedliwienia czynimy każdego dnia. Nie raz sami sobie nie zdajemy sprawy.
Dobrze jest wtedy, kiedy mamy wiernych przyjaciół. Tych prawdziwych, którzy nie boją się powiedzieć prawdę w oczy. Często, kiedy przyjaciel powie w naszą stronę jakąś krytykę czy zwróci nam uwagę, zaczynamy trzymać z nim na dystans. Pragniemy by przyjaciel, ciągle nam przytakiwał, chwalił i zgadzał się z naszym myśleniem. Jeżeli masz takiego przyjaciela, który ciągle we wszystkim zgadza się z tobą, nigdy ci nie zwróci uwagi, nigdy nie wypowie w twoją stronę coś co by cię obudziło, to warto się zastanowić, czy rzeczywiście masz prawdziwych przyjaciół, czy kółko wzajemnej adoracji?
Kto przyjaciela znalazł, skarb znalazł – mówi księga Syracha. Bądź mądry. Wsłuchaj się w to, co mówi do ciebie twój przyjaciel. Nie złość się, kiedy zostanie skierowana w twoją stronę uwaga, krytyka czy odmienne zdanie. Przemyśl. Podziękuj. Bo dzięki niemu masz okazję, wypędzić z twego serca bożka, którym jesteś ty i dać miejsce Duchowi, który przenika serca i stawia nas w prawdzie. Prawda nie raz może boleć, ale jest niezbędnym lekarstwem dla mnie, bym nie został zamknięty w moim egoistycznym świecie.