„Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym”.

Często mamy tendencję by winić innych za to, co mnie spotkało, lub kim się stałem. Winni są inni że piję, że jestem zły, zdenerwowany, smutny….. Winni są inni.
Zrzucamy często odpowiedzialność za zło, które nosimy w sobie na innych, na otoczenie, politykę, świat.
Dziś Jezus nam przypomina wielką prawdę. To, kim się staje, decyduje ja i tylko ja. To moje serce musi być uzdrowione i przemienione,  nie ktoś inny!
Kto ma serce pełne Ducha świętego, zachowa się święcie przy bliskiej osobie która denerwuje, przy przyjacielu który zawiódł, przy ludziach którzy obmawiają.
Mądrość polega na tym, by zacząć zmieniać najpierw swoje serce, oczyszczać je, ubóstwiać na modlitwie, aby stało się Świątynią Ducha. Wtedy zmieni się spostrzeganie świata, wtedy inni nie będą dla ciebie problemem lub przeszkodą, ale miejscem objawienia się Boga.
Jak powiedział jeden z rosyjskich teologów: „Święty to ten, który może przebywać w miejscu najświętszym jak i też w miejscu, gdzie jest skupisko wszelkiego grzechu, On wszędzie zachowa się nienagannie i w wielkim pokoju Ducha!”
Bracia i siostry! Nie dopatrujmy się zła w innych, ale walczmy ze swoim, a wtedy zobaczymy jak wszystko stanie się inne. Bo kto ma serce czyste, ten widzi czysto!