„On wziął go na bok, z dala od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: „Effatha”, to znaczy: Otwórz się. Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić.”

Jezus uzdrawia głuchoniemego. Dotyka palcami jego uszu i śliną jego języka.
Jezus, przywraca słuch i mowę. Dwie podstawowe rzeczy, które są potrzebne każdemu z nas do komunikacji.
Może i nam trzeba prosić Jezusa, żeby mógł na nowo przywrócić nam słuch i mowę? By przestać słuchać tylko siebie i mówić tylko o sobie? Dziś, coraz bardziej ludzie są skupieni tylko na sobie, mówią o sobie, są wsłuchani tylko w swój świat. Nie potrafimy się komunikować? Dlaczego? Bo jak mogę wejść w dialog, jeżeli centrum mojego życia jestem ja?
Ile problemów pojawia się wśród przyjaciół, narzeczonych, małżeństw tylko dlatego, że nie potrafią słuchać i mówić?
Może z łaską Bożą, trzeba raz nareszcie przestać być skupionym na sobie? Na swoich emocjach, cierpieniach, niepowodzeniach, przeżyciach? Zacząć raz nareszcie używać swój słuch i swoją mowę do tego, do czego zostały stworzone! Bóg dał ci słuch by słuchać innych a nie tylko i wyłącznie siebie. Bóg dał ci mowę byś mógł komunikować miłość a nie swój egoizm!
Wsłuchaj się w to co  mówi bliska ci osoba! Zacznij komunikować nie swoje pretensje, żale, ale miłość!