„Jezus powiedział do tłumów: „Zaprawdę powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on.”

Jan był prorokiem, który nie bał się mówić prawdy, pamiętamy, że z tego powodu też umarł. Zachęcał wszystkich  do zmiany życia, do nawrócenia.  Podstawową misją Jana było przygotować lud na przyjście Mesjasza.

Jezus chwali go, jako największego człowieka, który kiedykolwiek urodził się pod niebem. Nie ma większego! Ale później dodaje że: „Najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on.” Bóg patrzy inaczej na wielkość ludzką. Nie tyle ważne są tam zasługi co Miłość. Nie tyle ważne są tam dzieła, akcje, talenty, umiejętności, inteligencja co SERCE! Najmniejszy w tym świecie, szary człowiek, który ni jak nie może wybić się z masy, może być największy w królestwie Bożym.

Nikomu nieznana kobieta, która przeżyła swoje życie w pokorze, dzieleniu się, wierze na co dzień – czyli trudnej i czasami niezrozumianej, miłości, delikatności, będzie większa od najważniejszych naszych znanych świętych.

Nikomu nie znany mężczyzna, który był przykładem wiary i miłości dla swoich dzieci, przyjaciół, małżonki. Ten, który zamiast krzywdzić bronił, zamiast myśleć o sobie myślał o owieczkach – rodzinie mu powierzonej. Ten, który szukał Boga na co dzień, będzie większy od najważniejszych naszych znanych świętych.

Wielkość nie mierzy się pięknością, talentami, pozycją społeczną. Wielkość człowieka zależy od wielkości jego serca i wiary!