„Przyszedł bowiem Jan Chrzciciel: nie jadł chleba i nie pił wina; a wy mówicie: Zły duch go opętał. Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije; a wy mówicie: Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników”.

Dla niektórych żydów wszystko było źle. Jan był wielkim ascetą i był krytykowany. Jezus był przyjacielem grzeszników, jadł i pił z nimi i też był krytykowany.

Jezus porównuje tych ludzi do dzieci, którzy są zadowoleni tylko wtedy, kiedy wszystko jest według ich zachcianek. Dobrze jest tylko wtedy, kiedy inni myślą jak ja, robią tak jak ja chcę, mówią kiedy ja na to im pozwolę itd. Itp.

Nie! Nie zawsze jest lepiej tak jak Ty chcesz, tak jak Ty to wyobrażasz. Nie jesteśmy centrem świata. Przestań porównywać, ciągle zmieniać innych. Świat się nie zawali, bądź spokojny!
Ile jest takich ludzi w naszych wspólnotach parafialnych? Ten ksiądz za dużo się uśmiecha, tamten jest za poważny. Ten nosi sutannę, ten w ogóle ubiera się jak świecki. Ta za dużo chce być w centrum, tamten w ogóle się nie angażuje. 

A w naszych rodzinach, małżeństwach? Nie tak jesz, nie tak myślisz, nie tak robisz. Wszystko jest źle.
STOP! 

Zajmijmy się sobą. Starajmy się robić dobro na ile to jest możliwe. Starajmy się zmieniać siebie i tylko siebie.

Pozwólmy aby Pan Bóg działał w innych osobach. Nie jesteśmy pępkiem świata. Przestańmy osądzać i dawać pouczenia.

Przemieńmy się w pokornych uczniów Pana i zaufajmy Mu. To On kieruje, to On rządzi, nie my.