„Gdy wszedł do domu, niewidomi przystąpili do Niego, a Jezus ich zapytał: „Wierzycie, że mogę to uczynić”? Oni odpowiedzieli Mu: „Tak, Panie”.”

Często, kiedy Jezus uzdrawia pyta: „Czy wierzysz”? Wierzysz, że nie możliwe może stać się możliwym? Wierzysz, że Bóg jest ponad twoim problemem, kryzysem, trudnością? Wierzysz, że dla niego nie ma rzeczy niemożliwych?

„Oni odpowiedzieli Mu: „Tak, Panie”.” Wtedy dotknął ich oczu, mówiąc: „Według wiary waszej niech się wam stanie”.” Często w naszej modlitwie, w naszym zwracaniu się do Boga mamy tyle zwątpień, typu: „Nie usłyszy mnie, nie wysłucha, to jest rzecz niemożliwa, kim ja takim jestem, po co by miał się interesować moim życiem…” itd.

Wierzysz, że, Bóg jest twoim Ojcem? Wierzysz, że jesteś cenny w jego oczach? Wierzysz, że na nikim mu bardziej nie zależy jak na Tobie? Tak? To proś! Wołaj! On wysłuchuje, zawsze. Problem jest tylko jeden, że ty w to nie wierzysz!

Proście z wiarą a otrzymacie, mówi Pan. Często prosiłeś i nie byłeś wysłuchany? Kiedy byłeś dzieckiem i prosiłeś mamę o kilo czekolady każdego dnia, byłeś wysłuchany? Mam nadzieję, że nie. Zamiast kilo czekolady mogła ci kupić, owoce, myślę, że mniej więcej w taki sposób postąpiła. Mama lub tata wie czego ich dziecko potrzebuje. Nie spełniają ich zachcianek, ale wsłuchują się w ich prośby, i dają im tylko to co najlepsze.

Tak samo z Ojcem. On wysłuchuje twoje prośby, i daje ci tylko to co najlepsze, abyś miał serce pełne pokoju i życie wieczne. Gdyby Bóg dawał mi tylko to, o co ja go konkretnie proszę, to nie był by prawdziwym Tatą. Bo Tata daje tylko najlepsze rzeczy, a nie spełnia każdą zachciankę. Zaufaj mu. Proś. Otrzymasz zawsze, dużo i w nadmiar, i w dodatku plasterek czekolady. 🙂

Kto ma rozum niech myśli! 🙂